Widgetized Section

Go to Admin » Appearance » Widgets » and move Gabfire Widget: Social into that MastheadOverlay zone

Zmiany w systemie mieszkań socjalnych

Osoby korzystające z mieszkań socjalnych, które chcą zmienić miejsce zamieszkania ze względu na podjęcie pracy, nie będą od teraz przesuwane na koniec listy oczekujących. Takie zmiany weszły w życie nieco ponad miesiąc temu. 

Kupno domu w UK

Eric Pickles, pełniący funkcję sekretarza Communities Secretary powiedział 9 marca, że nikt nie zostanie już przesunięty na koniec listy oczekujących na mieszkanie socjalne z powodu zmiany miejsca pracy. Rząd będzie teraz opracowywać materiały instruktażowe przeznaczone dla władz lokalnych na Wyspach, w których objaśnione zostaną nowe przepisy, nazywane „Right to Move”.

W praktyce oznacza to, że każdy, kto znajdzie staż lub zatrudnienie w innym miejscu Wielkiej Brytanii niż to, w którym aktualnie mieszka, nie będzie musiał poświęcić mieszkania, by móc podjąć pracę. Jeszcze niedawno sprawa była dość skomplikowana – każdy, kto znajdował się w takiej sytuacji, nigdy nie posiadał gwarancji, że w nowym miejscu będzie mógł wystarać się o mieszkanie socjalne bez większych przeszkód. Bardzo często lokalne władze w pierwszej kolejności mieszkania przyznawały tym, którzy byli w „większej potrzebie”.

Warto podkreślić, że projekt zmiany prawa w tym zakresie był szeroko konsultowany społecznie. Konsultacje w tej sprawie odbywały się na jesieni ubiegłego roku. Okazało się, że zdecydowana większość mieszkańców Wielkiej Brytanii popiera projekt.

Komentując całą sprawę, sekretarz Eric Pickles powiedział, że teraz już każdy, kto będzie ciężko pracować, by rozwijać się zawodowo, będzie wspierany w podjętej przez siebie decyzji – a nie ganiony za nią, jak dotychczas. Sekretarz podkreślił także, że to obowiązkiem władz będzie upewnienie się, że nikt nie będzie musieć wybierać między mieszkaniem socjalnym a rozwojem zawodowym, który może mieć przecież olbrzymi wpływ na życie jednostki. Zmiana w prawie daje osobom korzystającym z mieszkań socjalnych szansę na rozwój, jest dla nich gwarancją, że nie muszą obawiać się utraty mieszkania, podkreślił Pickles.

 

Jak było wcześniej

Od 2011 roku władze lokalne mogły same podejmować decyzje o tym, jak będą dysponować mieszkaniami socjalnymi przeznaczonymi na wynajem. Popularną praktyką było udostępnianie mieszkań socjalnych tylko tym osobom, które wykazały, że na obszarze danego miasta mieszkały co najmniej od dwóch lat. W przeciwnym razie władze nie dawały nawet możliwości zapisania się na listę oczekujących. Oznaczało to, że osoby, które wprowadzały się do danego miasta w związku ze zmianą miejsca pracy nie mogły liczyć na mieszkanie socjalne – przynajmniej przez pierwsze 24 miesiące.

Od tej zasady przewidziano tylko jeden wyjątek – dotyczył on żołnierzy, którzy często przenoszeni byli z jednej bazy do drugiej. Państwo chroniło ich, ponieważ częsta zmiana  miejsca odbywania służby nie wynikała z podejmowanych przez nich decyzji, lecz z odgórnych ustaleń, niezależnych od żołnierzy.

Obecnie prawo w tym zakresie jest zupełnie zmienione dla osób przeprowadzających się ze względu na zmianę miejsca pracy. Oznacza to, że miasta nie mogą w przypadku takich osób ustalić okresu, przez jaki należy mieszkać w danym miejscu, by wpisać się na listę oczekujących na dom. Co więcej, osoby zmieniające pracę figurować w systemie przydzielający mieszkania socjalne na najwyższych pozycjach.

Jedyny problem, z jakim spotkać się mogą urzędnicy, będzie stanowić opracowanie sposobu pozwalającego ocenić, czy dana osoba w istocie zmieniła miejsce zamieszkania ze względu na znalezienie zatrudnienia. Można przypuszczać, że najprawdopodobniej nie uda się uniknąć nadużyć w tym zakresie.

Rząd sugeruje, by władze lokalne każdego obszaru zarezerwowały z góry kilka miejsc na liście oczekujących na mieszkania socjalne, które będą przeznaczone dla osób sprowadzających się w związku z podjęciem pracy. W ten sposób uda się maksymalnie skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.

Rząd Wielkiej Brytanii wymaga, by każdy lokalny samorząd zarezerwował co najmniej 1% posiadanych mieszkań socjalnych w ramach „Right to Move”. Każdy samorząd, który nie spełni tego założenia, będzie miał obowiązek uzasadnić takie postępowanie.